|
||||||||||||||||||||
|
Nadzór finansowy przykręci kurek z kredytami?
Nadzór bankowy zastanawia się nad kolejnymi ograniczeniami dla banków, które zbyt lekką ręką oferują klientom kredyty hipoteczne. Jak donosi "Gazeta Wyborcza bankowy boom na kredyty nie zwalnia ani na chwilę. W lipcu pożyczyliśmy pod hipotekę aż 5,2 mld zł - cztery razy więcej niż w lipcu ubiegłego roku. Łącznie wartość kredytów na domy lub mieszkania przekroczyła już 100 mld zł, "Banki coraz bardziej rozluźniają kryteria przyznawania kredytów: wydłużają okres kredytowania (można już wziąć kredyt na 45-50 lat), rezygnują z wymogu posiadania przez klienta wkładu własnego, czasem dają kredyt przekraczający wartość nieruchomości." - czytamy w "GW". Z nieoficjalnych informacji "Gazety" wynika, że w Generalnym Inspektoracie Nadzoru Bankowego rozważane jest wprowadzenie kolejnych po słynnej Rekomendacji S ograniczeń w dostępie do kredytów. Na czym miałyby polegać? Banki musiałyby gromadzić dużo wyższe rezerwy na wypadek utraty takich kredytów. I albo całkiem wycofać z oferty takie kredyty, albo drastycznie podwyższyć marże. Zrodlo: Money.pl
2007-08-30
|
|
|||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||